NIE ŚPIJ (fragment)

nie spij

Przejrzałam inne książki, ale żadna z nich nie zawierała treści. Zrezygnowana i zdezorientowana podchodziłam coraz bliżej kobiety. A kiedy byłam tuż za jej plecami, zerknęłam na książkę leżącą przed nią. Kobieta przez swe kocie okulary wpatrywała się w jedną z pustych ksiąg należących do zbiorów biblioteki.

– Te książki nie mają treści.

– Ciii – syknęła.

– Te kartki są puste.

Kobieta najwyraźniej zdenerwowała się moim zarzutem, bo trzasnęła książką o blat biurka i podrygując na fotelu wycedziła przez zęby, które między szczelinami miały wyraźny osad z kawy.

– Równie puste jak ty moja droga!

– Jak to?

– Tak to, a teraz pozwól, że będę kontynuować swoją pracę.

– Jaką pracę – wzburzyłam się – przecież tu nic nie ma.

– Nic nie ma, to pora, żeby było.

– Co to znaczy?

– Książki są puste, bo i ty jesteś pusta, trudno wymagać wielkich dzieł i zapisanych maczkiem stron, skoro tylko biegasz po sali zamiast wziąć się do roboty. A teraz proszę o ciszę, to nie bazar.

– Ja mam zapisać te książki? – dociekałam, ale ona nie odpowiedziała. Odsunęła się za to nieco od tomu, w który wpatrywała się godzinami, a wówczas dostrzegłam czarne literki, które układały się w moje pytanie: „Ja mam zapisać te książki?” , po czym utkwiły w przestrzeni, czekając na ciąg dalszy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: