Historia jednej miłości

(…)

Wydawałoby się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, że odkrył swoje winy, naprawił złe rzeczy, wypełnił luki jej samotności. Był przecież jeszcze bardziej szarmancki: taksówka, spacer, wino i jeszcze, jeszcze kolacja w pizzerii. Tak! Ona była głodna, a on zaprosił ją na pizzę, aby nie marnowała czasu w samotnym przyrządzaniu kolacji, aby nie stracić żadnej sekundy bycia z nią. Kiedy szli do lokalu zaczął padać deszcz; ona mokła, on nie mógł nic poradzić. Doszli do pizzerii, ale w środku nie było miejsca, on biegał po wnętrzu i krzyczał, a ona poczuła się upokorzona. Łzy zmieszały się z deszczem!
– Więc tylko tyle? Dobre i to, na środku miasta.., ale nie tak od razu i bez bagażu, za to z pustką w żołądku i sercu – pomyślała.
– Chodź gdzie indziej – odparł.
Wędrowali od baru do baru, od restauracji do klubu, od klubu do pizzerii. Nigdzie nie było dla nich miejsca.
– To może wrócimy tam, gdzie byliśmy najpierw. Może będzie już wolne – zaproponowała. Ruszyli. On kipiał ze złości. Ona mieszała deszcz z żalem.
Wrócili. Jeden stolik był wolny. On nie zapytał o nic i wziął pierwszy lepszy placek z gównem nałożonym nań i rzucił jej pod nos. Straciła apetyt. On jadł. I to jedzenie uświadomiło jej jak bardzo jest głodna. Przemogła się i ugryzła kęs. Pizza była ohydna, najgorsza, jaką jadła w życiu i nie dlatego, że ze złego pochodziła pieca, lecz dlatego, że była podana bez miłości. A danie bez miłości jest najbardziej wstrętnym daniem, jakie można dostać. Każdy gryz stawał jej w gardle. To nie mogło się dobrze skończyć.
On zostawił ją samą przy stole.(…)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: